Hitachi CM7MRU różni się od tradycyjnej "kątówki" kilkoma bardzo istotnymi elementami. Przede wszystkim jest maszyną, która może pracować z dwiema tarczami. Zakłada się je na wrzeciono, oddzielając od siebie specjalnymi pierścieniami dystansującymi. Maksymalny rozstaw tarcz to aż 45 mm - jeden z największych na rynku (minimalnie 5 mm, taka jest grubość jednego pierścienia). Dzięki takiej konstrukcji użytkownik może wycinać np. w ścianie bruzdy o stałej szerokości. Maszyna przystosowana jest do obsługi tarcz o średnicy 180 mm z otworem mocującym 22,2 mm. Przy ich montażu pomocna jest blokada wrzeciona.
M7MRU posiada silnik o mocy 2000 W, który rozpędza tarcze do maksymalnej prędkości 6600 obr./min. Jednostka napędowa to motor nowej generacji odporny na przeciążenia ze szczotkami węglowymi o przedłużonej żywotności. Tarcza ukryta jest pod specjalną osłoną. Jej dolna część posiada kółka, które ułatwiają prowadzenie maszyny po obrabianym materiale. Dodatkowo jest ruchoma i poprzez jej wsuwanie/wysuwanie można regulować głębokość cięcia (maksymalnie 35 mm).
Osłona jest także elementem systemu odsysania pyłu. Łącze do odkurzacza przemysłowego umieszczono tuż przy tylnym uchwycie urządzenia. Elementem, który na pierwszy rzut oka odróżnia prezentowaną bruzdownicę od tradycyjnej szlifierki kątowej, jest dodatkowy uchwyt pomocniczy. Standardowo mocuje się go do osłony przekładni. Tutaj jednak, żeby utrzymać maszynę, która musi pokonać dwukrotnie wyższe opory skrawania, zastosowano inne rozwiązanie. Rączkę bowiem wkręca się w boczny pałąk. Taka konstrukcja ułatwia zapanowanie nad maszyną i jej bezpieczną obsługę.